Teneryfa – wyspa archipelagu kanaryjskich na oceanie atlantyckim. Część północna wyspy jest bardziej wilgotna z częstszymi opadami deszczu, zielona. Natomiast część południowa wyspy jest sucha, sprzyjająca plażowaniu, który dzięki klimatowi sprzyja cały rok.

Teneryfę zwiedziliśmy zanim jeszcze zostaliśmy rodzicami, była to dokładnie ostania podróż zanim urodził się Leo. Poniżej przedstawię kilka miejsc, które przypadły Nam do gustu.

Park Narodowy Teide

Wulkan Teide, najwyższy punkt Hiszpanii (3718 m.n.p.m.) znajdujący się w centralnej części wyspy. Droga do Parku Narodowego prowadzi krętymi drogami i można wjechać na wysokość 2 356 m.n.p.m. Najprostsza metoda zwiedzania wulkanu to wjazd kolejka na wysokość 3555 m.np.m. Na taras widokowy Ra Lambleta. Na sam szczyt wulkanu można dotrzeć okazując wcześniej wydane pozwolenie, które możemy zarezerwować przez internet na stronach hiszpańskich parków narodowych. Na szczyt prowadzi szlak Pico Del Teide. W sezonie, jeśli macie możliwość, zarezerwujcie to z wyprzedzeniem. Na jeden dzień jest wydawanych tylko kilka zezwoleń. My próbowaliśmy zarezerwować około 2 tygodnie przed wylotem na Teneryfę, niestety wszystkie dni już były zarezerwowane, we wszystkich godzinach.  Przez sam Park Narodowy przebiega około 30stu pieszych szlaków turystycznych.

My trafiliśmy na dynamicznie zmieniającą się pogodę. W momencie wjeżdżaliśmy w chmury żeby za chwilę zobaczyć piękne błękitne niebo. Pamiętajcie, że pogoda w wysokich partiach gór jest zmienna i żeby zabrać odzież przystosowaną na chłód. W zimie, pomimo, że na wyspie jest ciepło, na wulkanie może być śnieg!

Los Gigantes

Miasteczko słynące z ogromnych klifów sięgających nawet 600 m, które zostały utworzone przez lawę spływającą do oceanu.

Jadąc do miasteczka, zatrzymujemy się przy punkcie widokowym, rozpościerającym się na klify.

Kolejnym punktem do zobaczenia w miasteczku jest mała czarna plaża, tuż koło klifów. Nazywa się Los Guios.

Los Gigantes słynie z rejsów wzdłuż klifów jak również po to aby oglądać delfiny i wieloryby w ich naturalnym środowisku. Można skorzystać w wycieczek zorganizowanych, które dowiozą nas spod hotelu, lub wynająć rejs na miejscu, w porcie.

Naturalne baseny

Będąc na Teneryfie bardzo chciałam zobaczyć i wykąpać się w naturalnym basenie z wodą z oceanu. W internecie można znaleźć kilka informacji na ich temat i jest ich kilka na wyspie. Ten, do którego udało się nam trafić, nie znaleźliśmy wcześniej o nim informacji w internecie. Będąc w mieście Los Gigantes i przechadzając się po nim zobaczyliśmy znak  o nartulanych basenach. Postanowiliśmy pójść sprawdzić – kilka rzeczy odhaczonych za 1 razem – mniej jeżdżenia po wyspie. Wstęp oczywiście jest bezpłatny, woda okropnie zimna, dno bardzo śliskie, ale warto! Chociażby dla rozbijających się fal o ścianę basenu, czy pięknego widoku na klify Los Gigantes.

Siam Park

Znajdujący się w mieście Adeje, największy aqua park Wysp Kanaryjskich i jeden z większych w Europie. Nie może Was tam zabraknąć!! Siam Park oferuje Nam zjeżdżalnie dla najmłodszych, zjeżdżalnie pontonowe oraz Power of Tower. Zjeżdżalnia prawie pionowa o długości 28 m. Jadąc nią, przejeżdżamy przez akwarium z rekinami (szkoda tylko, że za wiele nie widać, ponieważ nasza prędkość jest tak zawrotna).  Naprawdę jest tam co robić, można poleżeć na plaży, czy zrelaksować się płynąc pontonem spokojną rzeką prowadzącą przez park.

Cały park jest stworzone w klimacie tajski.



Będąc na Teneryfie mieszkaliśmy w południowej części wyspy. Wybierając się na wycieczkę na północe Teneryfy odwiedziliśmy po drodze:

Candelaria

Małe miasteczko, w którym za wielu turystów nie było. Mieści się tam piękna bazylika, posągi Guanczów i czarna plaża.

Plaża Las Teresitas i punkt widokowy

Oglądając broszury informacyjne/ turystyczne o Teneryfie na pewno zobaczycie zdjęcie właśnie tej plaży z punku widokowego. Plaża ta powstała z piasku przywiezionego z Sahary, została zabudowana falochronami dzięki czemu woda jest spokojna. Będąc na tej plaży jej klimat psują platformy.

Dalej można wyruszyć na punkt widokowy. Wszystko jest dobrze oznakowane.

A patrząc w drugą stronę, dla kontrastu plaża czarna.

Góry Anaga i plaża Benijo

Jadąc z plaży Las Teresitas wybraliśmy się w góry Anaga, a naszym celem była plaża Benijo. Jadąc przez góry Anaga można doświadczyć pięknych widoków, pod warunkiem, że jest ładna pogoda. My niestety nie mieliśmy tyle szczęścia – było bardzo pochmurno a czasem nawet kropiło. Jadąc samochodem, jest raptem tylko kilka punktów postojowych, więc wszystkie widoki podziwiać trzeba zza szyby samochodu. Jeżeli chodzi o trasę – nie należy do zbyt wymagających – jeździliśmy po wyspie Smartem Forfour i dał radę bez problemu.

Miłośnicy górskich wędrówek znajdą dla siebie wiele szlaków pieszych.

A my dojeżdżamy do końca drogi – Playa de Benijo – nasz cel! Do plaży prowadzą kamienne schody. Jest dość stromo.

Na koniec można zjeść świeżą, grilowaną  rybę w restauracji El Mirador z widokiem na plażę.

Teneryfa to wyspa odpowiednia dla miłośników górskich wędrówek, miłośników plażowania.Każdy znajdzie coś dla siebie. Jest bardzo różnorodna, jedzenie doskonałe, a ceny całkiem przystępne.